Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Agata Christie

Jedenaście dni Agathy C.

Jedną z atrakcji wakacyjnych jest często odwiedzanie stoisk z tzw. "tanią książką", której cena zwykle do tanich nie należy, ale czasem zdarzy się taka... perełka. Mnie się trafiła biografia, co prawda nietypowa, autorki najpoczytniejszych kryminałów na świecie - Agathy Christie. Na czym ta nietypowość polega? Na tym, że lwia część książki dotyczy zagadkowych jedenastu dni, o których przez całe życie autorka milczała. Milczano nawet po jej śmierci. Jared Cade, Agatha Christie i jedenaście zagubionych dni Intrygujący tytuł biografii, narzucający wątek detektywistyczno-kryminalny, nie zawiedzie czytelnika czekającego na kolejną zagadkę pozostawioną przez autorkę. Co prawda autor biografii Agathy Christie nie pomija jej dzieciństwa, nawet intymnych informacji takich jak sny czy dziecinne urazy, to mimo wszystko skupia się w książce na związkach pisarki z jej dwoma mężami, albowiem tajemnicze jedenaście dni wiążą się z pierwszym małżeństwem Christie. Jako szczęśliwa ma...

Spokojna niedziela na wsi?

Kto chociaż raz nie marzył o miłym odpoczynku na wsi? Otóż to. Zdarza się to nie tylko miłośnikom arkadyjskich krajobrazów, ale także (jeśli nie przede wszystkim) ludziom zapracowanym. Takim właśnie jest bohater kolejnego kryminału Agathy Christie, ostatniego znajdującego się w skromnych zasobach biblioteki szkolnej. Agatha Christie, Niedziela na wsi (tyt.org.: The Hollow) John Christow jest doktorem bogatych dam, starszych i nie tylko, który romansuje z pewną rzeźbiarką. Ma oddaną, wierną i usługującą mu żonę i dwójkę dzieci. Mimo wszystko John Christow nie jest szczęśliwy - dom go irytuje, kochanka nie zapewnia pełni szczęścia i zapomnienia od szarej codzienności, od problemów z pacjentami i wiecznie potakującej żony. John Christow doszedł do takiego punktu w swoim życiu, że tylko "męska" decyzja może położyć kres irytacji, nieszczęściu, które stanowi dla niego udrękę. Weekend poza domem, na wsi u bogatych przyjaciół, powinien przynieść wyczekiwaną ulgę, tym bar...

ABC morderstwa

Wydana w 1936 roku powieść zatytułowana "A.B.C." różni się od tych utworów, które do tej pory były omawiane na blogu. Szarym komórkom Herculesa Poirota zostało rzucone nie lada wyzwanie (jak zawsze zresztą). Tym razem akcja powieści wcale nie jest pokrętna... Zatem jaka jest? Agatha Christie, A.B.C. "A.B.C." zostało wydane później niż "Karty na stół", ale w obu tych powieściach autorka nawiązuje do tematyki powieści kryminalnych, powieści detektywistycznych. W omawianej tu i teraz Christie rozprawia na temat nowszych metod szukania sprawcy w opozycji do starych, opierających się tylko na dowodach. Tymczasem Hercules Poirot szuka charakteru, a dowody... zawsze się znajdzie. Jest to, poniekąd, powieść autotematyczna, w której autorka stara się dać wskazówki, właśnie takie ABC tworzenia portretu psychologicznego zbrodniarza, ABC śledztwa na miarę Poirota - mistrza dedukcji. Poirotowi zostało rzucone wyzwanie. Słynny belgijski detektyw otrzymuje a...

I nie było już nikogo... nawet Poirota

Czy potraficie wyobrazić sobie powieść Agathy Christie bez detektywa Poirota? Bez jego osobliwych pytań, wybuchów przemądrzalstwa i arcypopisowej mowy zakończeniowej i wyjaśniającej zbrodnię? Ja też nie... a mimo to Agatha Christie popełniła powieść, w której zagadka... no właśnie... wyjaśnia się post factum. Agatha Christie, I nie było już nikogo albo Dziesięciu małych Murzynków Powieść została napisana w 1939 roku, kiedy autorka "detektywek" była już dość znana, jak i Herkules Poirot. Mimo wszystko angielska pisarka postanowiła zrezygnować z pedantycznego i zmanieryzowanego Belga na rzecz zupełnie nietypowej sprawy. Naprawdę nietypowej i zaskakującej. Tego samego dnia zjeżdżają się goście w liczbie 8 do domku na wyspie należącego do niejakiego pana U.N.Owena. Tak poznajemy ośmiu bohaterów: sześciu mężczyzn i dwie kobiety. Każde z nich otrzymuje list od tajemniczego nadawcy, którego adresaci się trochę domyślają, ale nie są zbyt pewni. Na wyspie orientują s...
  „ Ja - stwierdził Poirot - zawsze mam rację. Jest to tak niezmienne, że aż mnie zaskakuje. Ale teraz wygląda na to, że się mylę. To mnie niepokoi .” Agata Christie, Karty na stół Fabuła jest osnuta wokół nietypowego wieczoru u nietypowego, choć groteskowego, człowieka o nazwisku Shaitana - stylizującego się na Mefistofelesa, kolekcjonera arcyzbrodniarzy, których morderczy fach nie został wykryty. Ekscentryk zaprasza na swoją wytworną kolację czterech autorów „zbrodni doskonałych” oraz cztery osoby zajmujące się zbrodnią: dwóch przedstawicieli prawa, prywatny detektyw i pisarka, twórczyni wielu poczytnych powieści detektywistycznych. Po kolacji goście udają się na brydża. Aby było śmieszniej, „przestępcy” grają razem, „policjanci” grają też razem, ale w osobnym pokoju. Jak łatwo się domyślić - ginie pomysłodawca gospodarz. Jest czterech potencjalnych morderców i cztery „psy węszące zbrodnię”. Przesłuchania czas zacząć… „Karty na stół” są dobrym przykładem dedukcji o...