Po licznych upokorzeniach ze strony "Młodej Polski" i obozu tzw. jezuitów (katolików), Słowacki szukał jakiejś nowej idei, która wydźwignęłaby go z wątpienia i rozczarowań. No bo ile razy można dostawać metafizycznie w twarz? Ile razy odpowiadać na zaczepki? Ile arcydzieł wydawać, żeby wreszcie ci, co nawet mieli otwarte oczy na sztukę, wyszli spod wpływu psucicieli? Słowacki, trzeba dodać że chorujący, pozbawiony widoków najbliższych mu osób, wyczerpany sporami polskiej emigracji, czekał na kogoś wyjątkowego, kogoś kto w końcu zaprowadzi porządek w polskiej sprawie. Tym kimś był Andrzej Towiański. Juliusz Słowacki w kręgu Towiańskiego - 1842 rok Andrzej Towiański był Litwinem, studiującym na Uniwersytecie Wileńskim mniej więcej w tym samym okresie co Adam Mickiewicz. Jako prawnik z wykształcenia zaczynał karierę od stanowiska asesora. W kościele oo. Bernardynów doznał objawienia - kazano mu naśladować Chrystusa. Z biegiem lat Towiański wypracował swoje idee w Kole Spr...
Pamiętacie szkolne biblioteki? Z półkami pełnymi książek, które z upływem lat nabrały uroku w postaci pożółkłych stron i papierowych okładek? Dla mnie te wspomnienia, które stały się rzeczywistością – sama pracuję w takim miejscu (o ironio losu!). W szkolnym świecie książki to głównie lektury. Będę więc o nich pisać, by uczniowie zrozumieli, dlaczego warto po nie sięgać i jakie wartości skrywają, nawet te najbardziej pożółkłe. Zapraszam Was do literackiej podróży i zachęcam: Book z nami!